Szczep Szarotki




Dziewne Dzieje 2009

Ja jako harcerka bardzo chcialam dostac krzyz harcerski. I na obozie to wlasnie  sie stalo.

W sobote 11go lipca 2009, kiedy moj zastep Sphinx skonczyl warte nocna i kiedy kolezanki poszly spac. O godz 1:00 rano Druhna Gosia przyszla
do mojego namiotu żeby mnie obudzic. Pól godziny mnie budzila  i niemogla mnie dobudzic a jak juz dobudzila to ja siedzialam na lózku i mowilam
ze nie wiem gdzie jestem. Gosia powiedziala mi zebym ubrala mundur a ja dalej nie wiedzac co sie dzieje, razem z munderem zasnelam na lózku.
Jak druhna Gosia przyszla z drugimi harcerkami, znalazla mnie znowu spiaca. Myslalam ze to regularna pobutka. Wreszczie ubralam sie i wyszlam
na zewnatrz bylo zimno jak na Antarktyce. Biedna druhna Malwina stala przy naszym canoe nad jeziorem wraz z innymi druhnami i czekajac na nas
malo co nie zamarzly.
Druhna Gosia prowadzila nas mowiac ze ukradziono nam flagi i naszą obozną. Pozniej zakryla Karolinie i mi oczy chustami. Jak dotarlismy nad
jezioro to kazaly nam ubrac kapoki i wchodzic do canoe. Przyplynelismy do przystani i tam zlozylismy swoje przyrzeczenie harcerskie. Dostalam Krzyz  Harcerski!!! Jak wrócilam do namiotu to nie wytrzymalam i wszystkich obudzilam krzyczac i skaczac z radosci zeby powiedziec o tym wielkim wydarzeniu. To byla najszczesliwsza noc wmoim dotychczasowym zyciu harcerskim.

Czuwaj,
Och. Patricia Ostrowska
Zastępowa Zastępu ,,Sphinx"

               


 

Szczep Szarotki © 2010  |  Strona Główna  |  Kalendarz  |  O Szczepie  |  Zbiórki i Zapisy  |  Galeria Zdjęć  |  Sklepik  |  Kontakt