Szczep Szarotki



Pierwsze Chwile Jako Instruktorka

Przyszedl czas aby wyjechac z instruktorkami na weekend, jeszcze nie zostalam instruktorka ale mialam nadzieje ze poniewaz bylam zaproszona, narescie zdobede swoj stopien przewodniczki. Gdy sie dowiedzialam od razu zadzwonilam do druhny Malwiny by przekazac jej ta swietna wiadomosc, jak i rowniez sie jej zapytac czy by chciala ze mna pojechac. Gdy uslyszalam ze nie mogla jechac... troche nie moglam uwierzyc i bylo mi bardzo przykro ze moja pierwsza druzynowa nie mogla byc obecna, ale czasem tak bywa. Wiec przygotowalam sie na wyjazd na Kaszuby w maju.

Podczas calej soboty myslalam ze moze druhna Malwina przyjedzie, ale jednak nadszedl czas obrzedu instruktorskiego i jej nie bylo. Gdy druhna Komendantka Choragwi, hm Krystyna Pogoda, prowadzila nas abysmy zostaly instruktorkami nagle zobaczylam ze przede mna przy ognisku stoja druhna Malwina i druhna Asia Dziewaltowska-Gintowt. Nie moglam uwierzyc! Nie moge powiedziec jak caly obrzed wyglada...harcerki bedziecie musialy zaczekac az wy dostaniecie wasz stopien instruktorski.

Juz narescie zostalam instruktorka, moment na ktory czekalam przez bardzo dlugi okres czasu. Druhna Malwina pogratulowala mi ale niestety musiala juz jechac poniewaz tylko przyjechala na kilka godzin, na moj obrzed, ale druhna!!! Tak mi powiedziala...ile w tym bylo prawdy...NIC!

Druhna Malwina oposcila teren. Po kilku minutach takze odprowadzilam druhne Asie do glownej bramy gdzie jej maz na nia czekal...jednak znowu klamstwo! Stoje i sie zegnam z druhna gdy nagle... swiatla duzego samochodu sie wlaczaja, samochod sie wlacza i jedzie prosto na nas!!!! PIERWSZA MYSL – Oh ale fajnie, narescie zdobylam swoj stopien, a tu samochod zaraz mnie zabije... probowala uciec...ale wszystko za szybko sie stalo... drzwi z samochodu sie otwieraja i wyskakuje banda 4 ludzi!!!!!!!! Lapia mnie i wrzucaja mnie do samochodu. DRUGA MYSL – Ohh swietnie, jeszcze zyje...tylko zostalam porwana i nikt nie bedzie wiedzial! Kilka chwil pozniej zauwazylam ze to byly moje wedrowniczki. Zabraly mnie na teren „Szarotek” gdzie zrobily mi obrzed... ale mam swietna druzyne i instruktorki!

Bardzo dziekuje druhnie Malwinie za skoordynowalnie takiej niesamowitej niespodzianki, gdzie kazdy w okolo mnie wiedzial oprocz mnie! Bylo to niesamowite przezycie, i nigdy go niezapomne!

Czuwaj,
Pwd. Małgorzata Nakoneczna
Druzynowa druzyny "Gorski Potok"
 

Szczep Szarotki © 2010  |  Strona Główna  |  Kalendarz  |  O Szczepie  |  Zbiórki i Zapisy  |  Galeria Zdjęć  |  Sklepik  |  Kontakt